wtorek, 22 lutego 2011

Adrienne von Speyr, Spowiedź

Adrienne von Speyr (1902-1967) urodziła się i wychowała w Szwajcarii, w rodzinie protestanckiej. W wieku 38 lat przyjęła chrzest w kościele katolickim. Doświadczyła ona w swoim życiu wielu łask Ducha Świętego, szczególnie rozeznania i kontemplacji. Przez wielu uważana jest za mistyczkę.

"Spowiedź" jej autorstwa, to książka, której nie przeczytamy jednym tchem. Będziemy się nią delektować przez długi czas i na pewno będzie ona miała wpływ na resztę naszego życia.

Speyr umieszcza swoje rozważania na temat spowiedzi w kontekście życia P. Jezusa, ponieważ "wszystkie sakramenty są odzwierciedleniem życia Pana, tam tez znajdują swoją prawdę i prawzór". Stwierdzenie to stanowi rozwinięcie słów Pana skierowanych do Piotra Apostoła: "cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie" (Mt. 16.18), w których Chrystus udziela Apostołom władzę i moc przebaczania grzechów.

Często spowiedź traktujemy jako niemiły obowiązek. Najlepiej, aby kolejka do konfesjonału nie była zbyt długa, a ksiądz nie zadawał żadnych pytań. A penitenci "maja pamiętać, że obecność w kościele jest zawsze obecnością eucharystycznego Pana. Jesteśmy szanownymi gośćmi, upoważnionymi do wejścia. On jest gospodarzem, cały jest dla nas (...). Również od nas oczekuje jakiegoś znaku, mówiącego że czujemy się zaproszeni - samej choćby naszej obecności. A jakby mimochodem, samą tą obecnością, przyczyniamy się też do pogłębienia nastroju - nastroju miłości". Nie spieszmy się, dbajmy aby wyznanie grzechów nie dokonywało się w nastroju radości, lecz w poczuciu upokorzenia: "Tak, to niestety prawda: to zrobiłem, taki niestety jestem". I pamiętajmy: "Przy słuchaniu spowiedzi trudno jest wytrzymać, kiedy penitent ciągle się sam rozgrzesza. Oczywiście, nie powinien się oskarżać z tego, czego za grzech nie uważa; byłoby to faryzeizmem. Ale też nie obwijać w bawełnę".

Tych cytatów, rzucających nowe światło na sakrament pojednania, można by mnożyć do zacytowania całej książki włącznie. To co najbardziej urzeka w rozważaniach Speyr, to sposób w jaki analizuje życie Jezusa, próbując odnaleźć w każdym niemalże Jego czynie pojednawczy charakter i wymiar. W ten sposób lepiej zaczynamy rozumieć ziemski żywot Chrystusa, a dzięki temu wznosimy się na inny poziom postrzegania spowiedzi. Książka genialna, pozbawiona przy tym napuszonej terminologii teologicznej. Gorąco zachęcam do przeczytania i zastosowania wielu proponowanych tam rad w życiu.

Jagoda W.

niedziela, 13 lutego 2011

Francesco Bersini, Mądrość Ewangelii

"Głoś Ewangelię przede wszystkim swoim życiem i świętością, aby nie zdarzyło się, że twoje postępowanie, sprzeczne z głoszoną nauką, straci wszelką wiarygodność. Jeśli chcesz przekonywać swym słowem, wpierw powinieneś uwiarygodnić to swym życiem" pisze F. Bersini w "Mądrości Ewangelii". To naprawdę wyjątkowa książka, określana przez wielu jako dwudziestowieczne "O Naśladowaniu Chrystusa". Powstała ona z myślą o tobie; abyś starał się rozwiązywać swoje problemy w świetle Mądrości Boga. "Mądrość Ewangelii" powinna być twoim doradcą, przyjacielem, zwiastunem nadziei.
Stronice tej książki, ukażą ci drogę życia i nauczą cię ścieżki mądrości; mądrości Ewangelii i życia. Staraj się wejść w samego siebie i usiłuj wznieść się duchem ponad rzeczy przemijające. Nie znajdziesz tam wzniosłych słów czy przekonywujących traktatów ludzkiej mądrości, ale orędzie Boskiej Mądrości objawionej przez Ducha. "Jeśli kogoś pochwycisz na jakimś błędzie, powinieneś upomnieć go z łagodnością (por. Ga 6.1). Zawsze będziesz żałował, że upomniałeś w sposób ostry, nigdy zaś, że uczyniłeś to w sposób łagodny. Łagodność stanowi siłę. Bardziej zjednasz sobie posłuszeństwo łagodnością niż szorstkością". Obyś mógł nauczyć się z tych stronic prawdziwej mądrości, mądrości serca, sądzę bowiem, że kto nie kocha nic nie wie. Pamiętaj: "Będziesz uczestniczył w wielkości Boga na tyle, na ile zbliżysz się do Niego; staniesz się małym tak dalece, jak daleko oddalisz się od Niego."
Myślę, że każdy kto sięgnie po tę książkę, będzie do niej wracał wielokrotnie.
Jagoda W.

wtorek, 11 stycznia 2011

John Updike, A potem..., Opowiadania

Wątki dwudziestu jeden późnych opowiadań Johna Updike'a krzyżują się w Ameryce, Anglii, nad Morzem Sródziemnym. Łączy je wszakże żelazna reguła: to ludzkie historie "trzeciego wieku", gorzkich spełnień bądź "nowych początków", kiedy marzenia nie słabną, lecz nabierają innego smaku, sensu, a zwłaszcza nowego wymiaru. Updike, wielki obserwator - wierny swemu pokoleniu, wychowanemu w cieniu Wielkiego Kryzysu - dał tu kolejny popis przenikliwości i liryki. Opowiadania "Mężczyzna, który przeszedł do sopranów" i "Plotka" to dwie perełki pokazujące mistrzostwo obserwacji ludzkich zachowań w obliczu splotu przeróżnych okoliczności. Doskonała lektura na długie, zimowe wieczory.
Jadwiga W.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Przebudzenie, ojciec Anthony de Mello SJ

"(...)Ktoś powiedział, ze większość rekolekcji zaczyna się od: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, a kończy je: jak było na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen."
Czy nie dzieje się podobnie w naszym życiu? Przystępujemy do Sakramentu spowiedzi, pokuty a potem ... wracamy do starych nawyków i grzechów. Nie chcemy tak naprawdę żyć inaczej, nie chcemy się przebudzić i zacząć żyć świadomie. Dlaczego? Być może jest to obawa przed zmianami, które niekoniecznie będą przyjemne, a może obawa przed opinią otoczenia, które żyje w narzuconej iluzji. Anthony de Mello i jego "Przebudzenie" to książka, którą każdy, kto chce żyć zgodnie ze sobą, pełniąc jednocześnie wolę Boga Ojca, powinien przeczytać. "Przebudzenie, to życie nie według reguł narzuconych przez innych, ale zgodnie z tym jak tobie się wydaje. I zrozum - to nie jest egoizm. Egoizmem jest wymaganie od innych, by żyli życiem, które akurat tobie wydaje się najwłaściwsze". Książka trochę kontrowersyjna, niemniej bardzo ciekawa. Przeczytaj i zastosuj w swoim życiu, obudź się!
Jadwiga W.

Wielki Rybak, Lloyd C. Douglas

Lektura "Wielkiego rybaka" Lloyd C. Douglasa uświadomiła mi, ze w przypadku braku pomysłu na nową książkę, można zawsze skorzystać z Biblii. Nie ma w tym nic złego, pod jednym warunkiem: poza wykorzystanym fragmentem biblijnym, trzeba mieć pomysł na resztę książki czy filmu. Tutaj tego pomysłu wyraźnie nie było. Bo infantylna fabuła z księżniczką Arnon i jej córką w roli głównej jest może i ciekawa dla dzieci ze szkoły podstawowej. Fragmenty na temat nauczania Jezusa, przemiany Piotra (od zupełnej niechęci do "tego" cieśli aż do uwielbienia Go), też nie robią wrażenia sposobem ujęcia. Na pewno trochę brakuje tej książce do "Quo vadis", "Jawnogrzesznicy" czy "Pasji" M Gibsona.
Cóż, dzięki Bogu za Żydów, którzy są współautorami ksiąg Pisma Świętego. Niesamowite, że kilka tysięcy lat od ich spisania, ludzie wciąż czerpią inspiracje do swojej twórczości. Za podsumowanie niech posłuży myśl z "Twierdzy" A. de Saint Exupery: "Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć a nie odtwarzać".
Jadwiga W.

Nie zadawaj bólu samemu sobie, O. Anselm Gruen OSB

Któż z nas nie chciałby urodzić się w rodzinie idealnej? Troskliwi i mądrzy dziadkowie i babcie, kochający rodzice, wspaniale rodzeństwo. A do tego oddani przyjaciele i dużo, dużo pieniędzy... Ale niestety rzadko jest idealnie. A skutki przeróżnych zranień z dzieciństwa i młodości, przenosimy na całą resztą naszego życia. "Spotkanie z Chrystusem zmienić ma nasze zachowanie na takie, które jest dla nas właściwe. Ma nas uwolnić od władzy starych wzorców, od władzy nadjaźni, ciemiężącej nas wystarczająco długo.(...) Jeśli nie uwolnimy się od odziedziczonego po przodkach "złego postępowania", będziemy sami się ranić, będziemy bez końca rozdrapywać rany z dzieciństwa". Ojciec Anselm Gruen w swojej książce "Nie zadawaj bólu samemu sobie" pisze: "Kto nie żyje zgodnie ze swoją naturą, ten sam sobie szkodzi, ten ciągle na nowo się rani".
Jeśli czujesz, że to co robisz, w czym trwasz coraz bardziej cię zniewala, sięgnij po tę książkę. Z Bożą pomocą wyruszysz w drogę ku prawdzie i wolności.
Jadwiga W.

wtorek, 9 listopada 2010

111 Intrygujących Myśli, Stefan Filipowicz SJ

A. Schopenhauer, V. Hugo, Konfucjusz, Seneka są autorami aforyzmów, które do dzisiaj nie straciły na aktualności. O. Stefan Filipowicz jest godnym kontynuatorem tej twórczości. "111 intrygujących myśli" to zbiór 111 prawd o życiu. S. Filipowicz po mistrzowsku pokazuje czytelnikowi jego przywary. W sposób zaskakujący i błyskotliwy prowokuje do zastanowienia, podpowiada wręcz czasami rozwiązanie.
Jagoda W.

"Współczucie ma sens tylko wtedy,
jeżeli jest pierwszym krokiem
do realnej pomocy.
W przeciwnym razie
umacnia jedynie
dobre mniemanie o sobie."

 

 
Posted by Picasa

Kartki te
Mądrego zastanowią
Ciekawego zainteresują
Krytyka zaskoczą
Sceptyka zreflektują
Ale komuś
może przyniosą pożytek!